Korzenie medycyny sięgają bardzo głęboko w dzieje ludzkości. Potrzeba leczenia chorób towarzyszyła ludziom "od zawsze". Tak samo jak potrzeba wynajdywania skutecznych leków na różne dolegliwości. Przed nastaniem ery przemysłowej surowców do leczenia dostarczała natura: przede wszystkim leczniczych roślin, także substancji pochodzenia mineralnego i zwierzęcego. Wiek XIX przyniósł rozwój nauk chemicznych i nowe leki, otrzymywane drogą syntezy. Większość preparatów ziołowych ustąpiła przed skuteczniejszymi preparatami syntetycznymi (kto dziś pamięta o zielu połonicznika albo pięciornika gęsiego?), część stała się dla inspiracją do poszukiwania nowych leków (np. badania nad działaniem kory wierzby doprowadziły do wyprodukowania popularnej aspiryny), w końcu część oparła się nadejściu chemii i jest stosowana z powodzeniem do tej pory. Mało tego: w dalszym ciągu są prowadzone nad nimi badania, które mają odkrywać ich nowe własności, by można było je bezpiecznie stosować w skojarzeniu z nowymi lekami. Do tej niewielkiej grupy ziół należy opisywany już tutaj czosnek (zobacz http://paniemagistrze.blogspot.com/2011/07/z-gornoslaskiego-zielnika-odc-iii.html), należy też dziurawiec zwyczajny.
O tym blogu
- mgr Michał
- Magister Michał. Z powołania: szczęśliwy mąż i ojciec. Z zawodu: aptekarz, absolwent Akademii Medycznej we Wrocławiu. Z zamiłowania: bloger. Z przekonania: idealista, który sądzi, że zadaniem aptekarza jest udzielić każdemu wyczerpującej informacji o lekach. Zapraszam do czytania, komentowania i zadawania pytań.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perforatum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perforatum. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 18 sierpnia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)