O tym blogu

Moje zdjęcie
Magister Michał. Z powołania: szczęśliwy mąż i ojciec. Z zawodu: aptekarz, absolwent Akademii Medycznej we Wrocławiu. Z zamiłowania: bloger. Z przekonania: idealista, który sądzi, że zadaniem aptekarza jest udzielić każdemu wyczerpującej informacji o lekach. Zapraszam do czytania, komentowania i zadawania pytań.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą factitium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą factitium. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 listopada 2011

Sól emska. Czy ktoś jeszcze o niej pamięta?

Starsze pokolenie klientów aptek na pewno pamięta czasy, kiedy jeszcze nie były dostępne takie leki wykrztuśne, jakie są stosowane obecnie (zobacz tutaj: http://paniemagistrze.blogspot.com/2011/10/cos-na-kaszel-mokry.html). Na mokry kaszel stosowano wówczas inne środki. Wprawdzie można je obecnie nabyć bez problemów, ale już niewielu o nich pamięta, chyba trochę niesłusznie. Jednym z nich jest guajfenezyna (o niej może napiszę innym razem). Drugim preparatem z tej grupy jest sól emska, znana też jako tabletki emskie lub po prostu „emskie”.